Koronawirus uderza także w firmy bukmacherski: Branża prosi o obniżenie podatków

Koronawirus uderza także w firmy bukmacherskie

W związku z obecną sytuacją Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich wezwało polski rząd do obniżenia podatku od gier z obecnych 12% do 10%. Brak rozgrywanych imprez sportowych, zakaz zgromadzeń, przymusowa kwarantanna spowodowały, że liczba zawieranych zakładów zmniejszyła się drastycznie.

Puste ulice, zamknięte szkoły i przedszkola, nieczynne punkty usługowe, sklepy  i wiele innych miejsc, które do tej pory świetnie prosperowały. Koronawirus nieodwracalnie wpłynął na światową, europejską i polską gospodarkę. Najszybciej negatywne skutki pandemii odczuła branża turystyczna. Z dnia na dzień odwołano tysiące lotów, klienci masowo zaczęli zwracać bilety lotnicze, odwoływać rezerwacje hoteli, wycieczek i rodzinnych wakacji. Lotniska w wielu miastach zostały zamknięte, a niektóre kraje wprowadziły całkowity zakaz lotów cywilnych. Kryzys w tej branży był tylko zapowiedzią kolejnych tąpnięć w gospodarce.

Wirus nie ominął również branży rozrywkowej i sportowej. Zamknięto wszystkie kina i teatry. Odwołano koncerty oraz wszelkie imprezy sportowe. Zamknięto baseny pływackie, siłownie i sale treningowe. Początkowo pojawiały się pomysły, by mecze były organizowane przy pustych trybunach. Miało to zagwarantować ciągłość rozgrywek ligowych. Niestety wielu piłkarzy zostało zainfekowanych wirusem. W związku z tymi wydarzeniami postanowiono zamknąć także stadiony. Ostatecznie Międzynarodowy Komitet Olimpijski w porozumieniu z premierem Japonii Shinzo Abe podjął decyzję o przełożeniu Igrzysk XXXII Olimpiady Tokio 2020 na przyszły rok.

Kryzys dotknął także branżę bukmacherską. Przychody Skarbu Państwa związane z licencjonowanym rynkiem bukmacherskim w Polsce wynoszą ponad 800 milionów złotych w formie samego podatku. Dodatkowo, w około 1 500 punktach obsługujących zakłady pracuje ponad 5 000 osób oraz dodatkowo spora grupa związana z obsługą administracyjną firm. By odrobić szacowane straty związane z zaprzestaniem działalności, firmy będą na pewno potrzebować pomocy państwa. Nie wystarczą jedynie zapowiadane przez ministrów ulgi w związane z płatnościami ZUS czy odraczaniem terminu spłaty podatku. Potrzebne są daleko idące działania.

W przesłanym do mediów liście, Stowarzyszenie proponuje obniżenie podatku od gier i zakładów o 2% na cały okres zagrożenia epidemiologicznego, który został ogłoszony w Polsce. Miałoby to pomóc w odbudowie branży i powrocie do stanu z początku 2020 roku. Wśród propozycji pojawił się także pomysł odroczenia daty płatności podatku od gier do września 2020 roku, które firmy są obowiązane wpłacić do budżetu państwa.

Nikt chyba nie może przewidzieć, jak rozwinie się sytuacja związana z koronawirusem i zagrożeniem epidemiologicznym. A przede wszystkim jak długo potrwa. Problemem jest nie tylko zakaz zgromadzeń i zamknięcie punktów przyjmowania zakładów bukmacherskich, ale także zakaz organizowania imprez sportowych, meczów, wyścigów czy turniejów. Ludzie, pozostając w domach, nie mają absolutnie żadnych możliwości uczestniczenia w imprezach masowych.

Jedyną alternatywą, która pojawiła się w związku z pandemią koronawirusa, są kasyna online. W  swojej ofercie posiadają nie tylko stołowe gry kasynowe takie jak ruletka online czy poker, ale także tradycyjne automaty online. Kasyna online gwarantują doskonałą rozrywkę, porównywalną a czasami nawet bardziej atrakcyjną od tej, którą zapewniają zakłady bukmacherskie. Gracze, używając swoich smartfonów, mogą odwiedzać niezliczoną ilość kasyn, które są dostępne dla polskich graczy. Wystarczy jedynie złożenie depozytu, korzystając np. z bardzo popularnych w polskim internecie metod płatności jak Przelewy24 i każdy może rozpocząć wyścig o naprawdę wysokie wygrane, bez konieczności wychodzenia z domu.

To zdecydowanie komfortowa sytuacja, z której możemy skorzystać, by rozładować negatywne emocje, jakie pojawiają się w tej chwili. Każdy z nas powinien choćby na chwilę mieć możliwość powrotu do swojego poprzedniego życia, robienia rzeczy sprawiających mu przyjemność i dających szansę na chwilę zapomnienia i zabawy.

Czy branża rozrywki online będzie mogła na stałe zastąpić zakłady bukmacherskie do tej pory tak popularne w Polsce? Na to pytanie na razie nie znajdziemy odpowiedzi, jednak w związku z drastycznym spadkiem liczby zawieranych zakładów (niektóre źródła mówią nawet o 60%), taki scenariusz wydaje się całkiem możliwy.

Wiele punktów nie obsługuje już klientów od 14 marca. W związku z tym nie generują one żadnych przychodów. To powoduje naturalne próby redukcji kosztów stałych, w tym zwolnienia pracowników, zaprzestanie płacenia rachunków za media, czynsz, a w dalszej perspektywie upadłość gospodarczą tych podmiotów. Kryzys z pewnością nie ominie branży bukmacherskiej. Jedynie od władz państwowych zależy, to czy i w jaki sposób poda jej pomocną dłoń i uratuje tysiące miejsc pracy.

Jedyną branżą, która jak się okazuje świetnie radzi sobie w obecnej sytuacji jest branża online. Według wszelkich analiz gospodarczych, firmy z sektora handlu elektronicznego znacznie głębiej spenetrują rynek, docierając do nieodkrytych jeszcze segmentów, zdobywając wielu, nowych klientów. Czy stanie się to również udziałem firm oferującym gry kasynowe online przekonamy się w najbliższej przyszłości.

BACK TO TOP